Prowadził czarter jachtów na Mazurach

Mój szwagier zawsze miał łeb do interesów. Gdy reszta jego rodzeństwa wyjechała do większego miasta on został na Mazurach i otworzył ośrodek wypoczynkowy. Tam radził sobie bardzo dobrze, jego interes kwitł. Jako jeden z pierwszych wprowadził czarter jachtów na Mazurach czym zdobył liczne grono stałych klientów. To była rewolucja na tamte czasy. Zaczynał od jednej łódki, którą sam odrestaurował, ale szybko interes przyniósł dalsze zyski i obecnie ma aż dziesięć łodzi do wynajęcia. I co by nie było ma już rezerwacje na łodzie na przyszły sezon aż do końca lata. Są jednak i ciemne strony tego biznesu. Pamiętam jak wiele lat temu ludzie, którzy niby wynajęli jego łódź zniknęli wraz z jachtem. Policja nigdy nie odnalazła ani ludzi ani jachtu. Ich dane były fałszywe, a dokumenty, które zostawili w depozycie również. Strata była ogromna, bo jacht był jeszcze spłacany, no ale mój szwagier jakoś się pozbierał. Teraz cieszy się uznaniem, a jego ośrodek ma zarezerwowane wszystkie miejsca na wszystkie dni w tym roku. Mój szwagier jest też spokojny, że w następnym roku również jego stali klienci wrócą do niego, bo on wie jak o nich dbać. Czarter jachtów na Mazurach w połączeniu z ośrodkiem to kura znosząca złote jaja, a mój szwagier jest tego idealnym przykładem.